Uuuf no i jestem...

2006-10-20 13:29:39

Dluga walka o talerze (z poprzedniej notki) oraz o zalozenie neta w nowym mieszkanku. Ale w koncu sie udalo.

Zdaje sie ze udalo mi sie te talerze poukladac na mniejsze stosiki. Teraz jest juz jakos lepiej, choc wszystko mam zaladowane talerzami :D

Zapisalem sie na studia. Musze jeszcze za nie zaplacic.

No i oczywiscie w koncu zapisalem sie na cos o czego chcialem sie nauczyc przez bardzo dlugi czas. Zeby moc praktykowac to w samotnosci gdzies daleko w parku lub w lesie, albo nad brzegiem wody.
Zapisalem sie na Tai-Chi Chuan styl Yang.
Poznalismy narazie sekwencje startowa oraz dwa pierwsze ruchy z 24. Skupiamy sie narazie na nauce rownowagi Ciala i Ducha. Pewnie kazdy sobie jest w stanie wyobrazic mnicha stojacego na palu na jednej nodze, gdzie druga ma podwinieta do gory jakby chcial usiac po turecku, dlonie skierowane wnetrzem do podbrzusza na wysokosci pepka i zamkniete oczy. Oddech jednoczy sie z otoczeniem a nasz cala uwag kupia sie na energii CHI na spodzie naszej stopu (podpory) oraz na wnetrzu dloni.

Kiedys bedziecie mogli do mnie mowic Mistrzu!!! :D:D:D:D:D:D:D:D

skomentuj (8)
Strona g³ówna